#StolenMemory. Wyjątkowa ekspozycja w Gnieźnie

Dzisiaj w Centrum Kultury „Scena to dziwna” w Gnieźnie została otwarta wystawa #StolenMemory, zrealizowana przez Arolsen Archives – Międzynarodowe Centrum Badań Prześladowań Nazistowskich przy współpracy z Karolem Soberskim, prezesem Fundacji Historycznej „Przywracamy Pamięć” z Gniezna. Prezentuje ona historie ofiar obozów koncentracyjnych i przedmioty zabrane im w chwili zatrzymania, a także zachęca do włączenia się w poszukiwania rodzin, którym dziś zwracane są te ostatnie pamiątki po bliskich. Gniezno jest jednym z sześciu miast w Polsce, gdzie ta mobilna ekspozycja jest prezentowana! Można ją oglądać do 1 sierpnia.

W godzinach popołudniowych w Centrum Kultury „Scena to dziwna” w Gnieźnie została otwarta wystawa #StolenMemory, zrealizowana przez Arolsen Archives – Międzynarodowe Centrum Badań Prześladowań Nazistowskich przy współpracy z Centrum Kultury eSTeDe i Fundacją Historyczną „Przywracamy Pamięć” z Gniezna. Mobilna wystawa to kontener morski w którym zgromadzone są wyjątkowe informacje i zdjęcia.

W otwarciu wystawy wzięli udział: Piotr Gruszczyński, starosta gnieźnieński, Anna Meier-Osiński, Outreachmanager Arolsen Archives, Edwa Przybylska, dyrektor eSTeDe, Roman Wójcicki, pasjonat historii, wolontariusz Arolsen Archives i Karol Soberski, prezes Fundacji Historycznej „Przywracamy Pamięć” z Gniezna, dzięki któremu wystawa trafiła do Gniezna.

Unikatowa ekspozycja
– Arolsen Archives, Międzynarodowe Centrum Badań Prześladowań Nazistowskich zajmuje się gromadzeniem pamiątek po więźniach obozów koncentracyjnych i poszukiwaniem rodzin tych więźniów, po których pozostały pamiątki –
mówi Ewa Przybylska, dyrektor Centrum Kultury eSteDe. – Wystawa, którą dzisiaj otwieramy w Centrum Kultury, przybyła do nas dzięki panu Karolowi Soberskiemu, prezesowi Fundacji Historycznej „Przywracamy Pamięć” – dodaje.

Po dyrektor eSTeDe głos zabrał Piotr Gruszczyński, starosta gnieźnieński, który zaznaczył, iż wystawę będzie można oglądać do 1 sierpnia. – Bardzo żałuję, że nie ma tutaj dzisiaj młodzieży z naszych szkół, bo myślę, że przede wszystkim do nich jest ta wystawa skierowana – podkreśla starosta. – Bardzo dziękuję panu Karolowi, że ta wystawa jest u nas, bo to co jest związane z tą historią, bardzo bolesną, ale też bardzo nam bliską, należy wspierać i promować – zaznacza.

– To dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę dzisiaj być tutaj w Gnieźnie, Pierwszej Stolicy Polski i uczestniczyć w otwarciu wystawy #StolenMemory –
podkreśla mówi Anna Meier-Osiński, Outreachmanager Arolsen Archives i dodaje, że celem kampanii #StolenMemory jest zwrócenie jak największej liczby skradzionych pamiątek. Wśród zachowanych przedmiotów są obrączki ślubne, zegarki, długopisy czy portfele ze zdjęciami. #StolenMemory to kampania, której celem jest zwrot zachowanych z czasu II wojny światowej depozytów.

– Od czasu rozpoczęcia kampanii w 2016 r. odnaleziono już ponad 600 rodzin na całym świecie. Wystawa nie jest jednak opowieścią o samych przedmiotach, ale za ich pośrednictwem odtwarzane są historie ofiar nazistowskich prześladowań i przywracana jest pamięć o ich tragicznych losach –
mówi A. Meier-Osiński. – Wystawie towarzyszy strona internetowa stolenmemory.org/pl oferująca ciekawe spojrzenie: krótkie, animowane filmy z uzupełniającymi je historiami multimedialnymi opowiadają o poszczególnych formach prześladowań. Materiały te zostały opracowane z myślą o młodzieży. Na stronie internetowej dostępne są również do bezpłatnego pobrania obszerne materiały edukacyjne, które mogą być wykorzystane przez szkoły i instytucje w kontekście wystawy objazdowej lub całkowicie niezależnie od ekspozycji – zaznacza.

Dzięki Karolowi Soberskiemu
Wystawa trafiła do Gniezna – jednego z sześciu miast w Polsce – dzięki zaangażowaniu Karola Soberskiego, prezesa Fundacji Historycznej „Przywracamy Pamięć”. – Fundacja Historyczna „Przywracamy Pamięć” zajmuję się przywracaniem pamięci ludziom, miejscom i wydarzeniom w Wielkopolsce i na Kujawach. I na przełomie grudnia 2021 i stycznia 2022 r. nawiązaliśmy kontakt z panem Romanem Wójcickim, reprezentującym Arolsen Archives i narodził się wówczas pomysł, żeby gdzieś w powiecie gnieźnieńskim zorganizować tę wystawę. Po rozmowach z dyrektor eSTeDe, z którym to Centrum współpracujemy od kilku lat, uznaliśmy, że najlepszym miejscem będzie właśnie eSTeDe – mówi K. Soberski. – Dla naszego miasta jest dużym wyróżnieniem, że ta wyjątkowa ekspozycja zawita na blisko 3 tygodnie do Pierwszej Stolicy Polski – zaznacza.

Po tych słowach K. Soberski podziękował A. Meier-Osiński i R. Wójcickiemu (i wręczył okolicznościowe pamiątki związane z Fundacją) za wkład, zaangażowanie i wszelką pomoc, dzięki czemu ekspozycja trafiła do Gniezna.

Szukamy rodzin
Jak podkreśla Roman Wójcicki, pasjonat historii, wolontariusz Arolsen Archives, wszystkie te przedmioty, znajdujące się w zbiorach Arolsen Archives czekają na zwrot rodzinom, dla nich te przedmioty są bezcenne. Dzięki nim wspomnienie i upamiętnienie stają się namacalne, gdyż często są to ostatnie ślady ofiar narodowego socjalizmu. Okoliczności i miejsca śmierci są rzadko znane. Ale rzeczy te są ważne także dla krewnych ocalałych, zwłaszcza jeśli ci nie mogli lub nie chcieli mówić o swoich obozowych przeżyciach.

Wystawa w Gnieźnie ma także lokalny akcent, ponieważ na zwrot czekają pamiątki po Januszu Klinkowskim, który mieszkał w Gnieźnie przy obecnej ul. Sienkiewicza 21. – Poszukujemy krewnych Janusza Klinkowskiego, urodzonego 24 kwietnia 1910 r. w Berlinie. Był mistrzem kominiarskim, mieszkał wraz z żoną Teresą i dzieckiem w Gnieźnie. W maju 1940 r. policja w pobliskim Inowrocławiu osadziła go w tzw. areszcie prewencyjnym za „antyniemieckie zachowanie”. Wkrótce potem został wywieziony do obozu koncentracyjnego Dachau. W kwietniu 1942 r. SS deportowało go do obozu koncentracyjnego Stutthof i zmusiło do pracy w ambulatorium. W październiku 1944 r. został przeniesiony do obozu koncentracyjnego Neuengamme. Janusz Klinkowski zmarł wkrótce po wyzwoleniu 20 maja 1945 r. w szpitalu w Rotenburgu koło Bremy. Arolsen Archives przechowują jego rzeczy osobiste – zaznacza R. Wójcicki.

Wystawę w Centrum Kultury „Scena to dziwna” przy ul. Roosevelta 42 w Gnieźnie można oglądać do 1 sierpnia w godzinach otwarcia eSteDe: poniedziałki i piątki od 8.00 do 16.00, a od wtorku do czwartku od 8.00 do 18.00.

Dlaczego warto zobaczyć?
Wystawa jest unikatowa, ponieważ prezentuje przedmioty należące do więźniów obozów koncentracyjnych. Wystawa jest podzielona na na kategorie „poszukiwani” oraz „odnalezieni”.

W pierwszym przypadku chodzi o pamiątki, których jeszcze nie udało się zwrócić rodzinom. To jednocześnie apel o przyłączenie się do poszukiwań, ponieważ w Arolsen Archives wciąż znajduje się 2500 rzeczy czekających na zwrot. Druga kategoria odnosi się do przedmiotów osobistych, które już zostały zwrócone. Dzięki niej poznajemy głębiej nie tylko historie osób prześladowanych, ale również to, w jaki sposób udało się po wielu latach od zakończenia II wojny światowej odnaleźć bliskich ofiar i zwrócić im zrabowane pamiątki.

Fotorelacja z otwarcia wystawy do obejrzenia tutaj

(źródło: pojezierze24.pl)