Super weekend w pałacu w Zakrzewie!

Miniony weekend na długo zapadnie mi w pamięć… Po dwóch latach oczekiwania wreszcie mogłem powrócić z wycieczkami do jednego z najbardziej tajemniczych pałaców w Wielkopolsce – zespołu pałacowo-parkowego w Zakrzewie w gminie Kłecko. Przez dwa dni zorganizowałem cztery zwiedzania tego pięknego obiektu. Przez blisko 14 godzin opowiadałem o dziejach pałacu w Zakrzewie, o dokonaniach jego twórcy hr. Albina Węsierskiego, o tajemnicach i skarbach tej rezydencji. Ale było warto…

Uśmiech zadowolenia, który widziałem na twarzach turystów z całej Polski, był wart tego czasu… Wszystkim, którzy przybyli do pałacu w Zakrzewie serdecznie dziękuję!

Gdańsk, Poznań, Bydgoszcz, Murowana Goślina, Gniezno Nekla, Skoki, Kłecko, Mosina, Pobiedziska, Oborniki, Kutno, Sokolniki, Chojnice, Kiszkowo, Żnin, Toruń, Osiek, Więcbork, Jastrzębie Zdrój, Żary, Tarnowo Podgórne, Węgorzewo, Owieczki, Wągrowiec, Rybno Wielkie, Opole, Rogowo, Swarzędz, a nawet dalekie Indie! Z tych miejsc przyjechali turyści chcący zwiedzić pałac w Zakrzewie!

Te wielomiesięczne oczekiwanie na możliwość ponownego wejścia z turystami do pałacu w Zakrzewie zostało mi w ten weekend wynagrodzone. Te cztery grupy, które oprowadziłem, czyli w sumie 140 osób, były to osoby, które wiedziały czego oczekują. Nastrój, który turyści stworzyli, był wręcz rodzinny. Nie będę ukrywał, że cudownie się opowiada o historii osobom, które całym sobą chłoną tę wiedzę i dopytują o szczegóły. Był to miód na moje serce! Dlatego jeszcze raz wszystkim, którzy przybyli serdecznie dziękuję.

Czy pałac się zmienił przez te dwa lata zamknięcia? Tak, ale pozytywnie! Gdy po tych 2 latach wszedłem do parku, gdy przekroczyłem próg pałacu, poczułem – co może komuś wydać się śmieszne – że ten zespół pałacowo-parkowy czekał na ożywienie, na przybycie turystów! Gdy wraz z moją żoną Aleksandrą przygotowywaliśmy się do przyjazdu turystów, czuło się, iż pałac nie może się doczekać, by jego salony zapełniły się ludźmi… Ich brak sprawiał, że pałac umierał! A teraz zakrzewska rezydencja ponownie ożyła, jest pełna wigoru i magii…

Czy byliście kiedyś nocą w 150-letnim pałacu? Pałacu przepełnionym historią i tajemniczością. Takim pałacu jest ten w Zakrzewie. Takie budowle podobne są do dziwnych istot, które w dzień wydają się martwe, a w nocy zaczynają ożywać i żyć własnym życiem. Trzeszczą drewniane podłogi, coś puka lub skrobie w meblach, czasem zaszeleści coś za ścianą, czasami coś się gdzieś urwie i spada z hukiem. Wiatr ponuro wyje w kominie, stukają okiennice… Piękne są noce w parku w Zakrzewie, gdy słyszy się łagodny szum drzew... Gdy zaś na chwilę wszystko zamilknie, wyczuwa się pustynną ciszę tego ponad 15-hektarowego parku. I tylko czasem w tej ciszy bez dna, coś pluśnie groźnie i tajemniczo. A człowieka przechodzą dreszcze na myśl, że tam gdzieś na tym rozległym terenie, może znajdują się – znane z różnych opowieści – dziwne zjawy, czy też wciągające w kipiel stawów nieznane stwory... Tak było podczas nocnego zwiedzania zakrzewskiej rezydencji…

A jak za dnia? Pałac w ciągu dnia pokazuje swoją potęgę, swoje dostojeństwo, swoją magię… Każdy, kto zbliża się do Zakrzewa, bez względu z której strony by jechał, dostrzega na wzgórzu tę monumentalną budowlę, ten pełen sekretów i zagadek…. O skarbach nie wspominając… Za dnia zespół pałacowo-parkowy w Zakrzewie wydaje się piękną, kwitnącą, wesołą istotą… I tak jest… Zakrzewski pałac to unikat w skali, śmiało można rzec, ogólnopolskiej, to rezydencja gdzie przez dziesięciolecia kwitło życie, gdzie bywali najwięksi tego świata, gdzie rodziły się pomysły związane z Polską, z regionem… I dzisiaj w pałacu odczuwa się historię tego miejsca… I takich przeżyć doznawali wszyscy ci, którzy zwiedzali pałac ze mną w roli przewodnika…

Podkreślam to na każdym kroku, ale jestem jedynym przewodnikiem, który oprowadzał przez ostatnie 10 lat (z 2-letnią przerwą na pandemię) po zespole pałacowo-parkowym w Zakrzewie. I za każdym razem, gdy przybywam do pałacu, odczuwam wielką radość… Ten pałac, który po raz pierwszy ujrzałem 38 lat temu, cały czas mnie fascynuje i sprawia, że z każdym tygodniem poznaję nowe wiadomości o jego dziejach…

Weekend z turystami w Zakrzewie przeszedł już do historii. Jak było? O tym można poczytać tutaj:

Nie byłoby możliwe zwiedzanie zakrzewskiej rezydencji, gdyby nie było zgody właściciela pałacu - firmy Poz Bruk Sp. z o.o. Poznańskie Nieruchomości Sp. J.. Ten weekend nie odbyłby się także bez zaangażowania pełnomocnika zarządu wspomnianej firmy, Diany Matłosz-Blige i pracowników pałacu, którzy przepięknie udekorowali wnętrza. Wszystkim z całego serca dziękuję!

Jeśli ktoś nie mógł być w miniony weekend w pałacu w Zakrzewie i chce go zwiedzić, zapraszam w niedzielę, 27 marca o godz. 12.00. Szczegóły jeszcze dzisiaj.