Z muzeum „Dziekanki” przez „doły śmierci” do tajemnic... gorzelni

Padający deszcze i porywisty wiatr nie zniechęcił miłośników historii i turystyki z Poznania, Swarzędza, Zdziechowy, Niechanowa i Gniezna do udziału w kolejnej tegorocznej „Wędrówce z historią” zorganizowanej przez Karola Soberskiego. Tym razem szlak poprowadził śladami największej zbrodni w historii Gniezna, czyli niemieckiej akcji T4 w ramach której w czasie II wojny światowej Niemcy zagazowali kilka tysięcy pacjentów szpitala „Dziekanka”. Wędrówka rozpoczęła się przy szpitalnym cmentarzu i przez muzeum szpitala „Dziekanka” powiodła na „doły śmierci” w Lasach Nowaszyckich. Na koniec była też możliwość zobaczenia najstarszego dębu w Polsce, jednej z najciekawszych gorzelni w Polsce i kaplicy-rotundy w Mielnie.

Dlaczego największa niemiecka zbrodnia II wojny światowej jest zapomniana? Co skrywają „doły śmierci” w Lasach Nowaszyckich? Jakie zagadki kryje kaplica-rotunda w Mielnie? Gdzie rosną najstarsze dęby w Polsce? Jakie tajemnice związane są z gorzelnią w Mielnie? Odpowiedzi na te pytania usłyszeli uczestnicy sobotniej, 28 maja wyprawy organizowanej przez Karola Soberskiego w ramach „Wędrówek z historią”.

„Wędrówka z historią” rozpoczęła się przy cmentarzu szpitala „Dziekanka”. Następnie uczestnicy zwiedzania udali się od muzeum szpitala „Dziekanka”, gdzie dowiedzieli się o największej niemieckiej zbrodni dokonanej w czasie II wojny światowej w Gnieźnie. Tutaj o historii szpitala – oprócz K. Soberskiego – opowiadał także Arkadiusz Gaca ze Stowarzyszenia „Concordia”, które opiekuje się Muzeum.

Kolejnym punktem na szlaku były Lasy Nowaszyckiego, gdzie ujrzeli „doły śmierci” w których Niemcy pogrzebali zagazowanych pacjentów „Dziekanki”.

Po wysłuchaniu historii ludobójstwa, którego na pacjentach „Dziekanki” dopuścili się Niemcy w czasie II wojny światowej, uczestnicy wędrówki pojechali do Mielna i zobaczyli najstarszy dąb w Polsce – Dąb Mielński.

Później zwiedzili miejscową gorzelnię, wybudowaną na przełomie XIX i XX wieku po której oprowadził pasjonat historii Mielna – Zbigniew Kaczmarek.

Wędrówka zakończyła się w świetlicy w Mielnie, gdzie uczestnicy wycieczki - przy kawie i słodkościach - oczekiwali na losowanie upominków. Jest bowiem tradycją zwiedzań organizowanych przez K. Soberskiego w ramach cyklu „Wędrówki z historią”, że wśród uczestników rozlosowane zostają upominki – materiały promujące nasz region.

Fotorelacja z dzisiejszej wycieczki do obejrzenia tutaj