Ta strona została stworzona w kreatorze WebWave. Projekt i wykonanie Media Lokalne 2022

Historia naszego regionu zaskakuje mnie każdego dnia. Nie znam dnia, ani godziny, gdy otrzymuję telefon, wsiadam w samochód i jadę przeżyć kolejną niezwykłą przygodę z historią w tle. Tak było wczoraj, w niedzielne, mgliste popołudnie, gdy otrzymałem zaproszenie w okolice Paryża, Srebrnej Góry, Smuszewa i Turzy. Rejon skąd wywodzą się bohaterowie moich dwóch książek „Skarb Dziedzica” i „Złoto Dziedzica”, czyli bracia Franciszek i Antoni Saskowscy. Zaproszenie dotyczyło prawdziwego skarbu…

 

Niedziela była senna, co zapewne wynikało z aury panującej za oknem, czyli coraz gęstszej mgły. A co za tym idzie, była leniwa. Ale gdy zadzwonił telefon i usłyszałem informację o skarbie związanym z bohaterami moich dwóch książek „Skarb Dziedzica” i „Złoto Dziedzica”, czyli braćmi Franciszek i Antoni Saskowscy, nie zastanawiałem się ani chwilę. Czas ruszać w drogę.

Z Gniezna udaliśmy się w kierunku Żnina (my, czyli ja i moja żona), a następnie skierowaliśmy się do Paryża. Ale nie do stolicy Francji, ale małej wioski leżącej tuż przy granicy powiatu żnińskiego z powiatem wągrowieckim. Stamtąd pojechaliśmy do Srebrnej Góry – na jej terenie jest kościół w którym ochrzczeni zostali bracia Saskowscy. Z kolei na tamtejszym cmentarzu spoczywa ich ciotka – Teresa.

Ze Srebrnej Góry udaliśmy się do Smuszewa i Turzy. Gdy wysiedliśmy z samochodu, dookoła była już noc. Dotarłem do regionu, gdzie na świat przyszli Franciszek i Antoni Saskowscy. Tam czekał na nas człowiek (pragnący zachować anonimowość) z prawdziwym skarbem!

Dla wielu z nas skarbem jest złoto, perły, czy dzieła sztuki. Dla mnie, gdybym kiedykolwiek takie odnalazł, także byłby one skarbem! Ale dla mnie największym skarbem są dokumenty, zdjęcia, listy i inne materiały archiwalne mówiące o wydarzeniach z minionych dziesięcioleci i stuleci. I właśnie takie skarby na mnie czekały – dokumenty z XVIII wieku.

Skarby, emocje, historia...
Emocje, które mi towarzyszyły, gdy zobaczyłem te dokumenty, były bardzo duże, ponieważ były to dokumenty związane z historią rodziny braci Saskowskich – Franciszka i Antoniego.

Najważniejszy dokument, który otrzymałem, pochodził z 1714 roku i był aktem chrztu Antoniego – protoplasty rodu Saskowskich – syna króla Augusta II Mocnego Sasa i pewnej szlachcianki! (więcej na ten temat w książce „Skarb Dziedzica”). Nie będę ukrywał, że ręce mi drżały, gdy oglądałem ten dokument, ponieważ szukałem go od 10 lat! I wreszcie go mam!

Kolejny archiwalny skarb, który wpadł w moje ręce, to akt ślubu z 1779 roku syna wspomnianego wyżej Antoniego – Błażeja Saskowskiego z Marianną Stranowną!

W tym miejscu trzeba podkreślić, że wspomniany Antoni to praprapradziadek Franciszka i Antoniego Saskowskich (bohaterów moich dwóch książek „Skarb Dziedzica” i „Złoto Dziedzica”), a Błażej – to jest ich prapradziadek. Z kolei syn Błażej – Tomasz (urodzony 15 grudnia 1793 r.) to pradziadek moich bohaterów.

Innym unikatowym dokumentem dotyczącym historii rodziny Saskowskich, który otrzymałem był – podobnie jak wcześniej wymienione napisany po łacinie – akt chrztu jednej z córek Błażeja i Marianny – Katarzyny, która urodziła się 29 października 1797 r.

Od mojego rozmówcy otrzymałem również listę 9 dzieci Błażeja i Marianny, nazwiska ich chrzestnych, jak również niezwykłą listę dzieci z końca XVIII i początków XIX wieku, dzieci których rodzicami chrzestnymi byli członkowie rodziny Saskowskich.

Moje blisko 3-godzinne spotkanie zaowocowało również wieloma innymi, bardzo cennymi informacjami. W tym była wiadomość, mówiąca, że do dzisiaj w Turzy stoi dom w którym mieszkał Jan Saskowski z żoną Anną i w którym urodzili się Franciszek i Antoni!

Inną ciekawostką była również informacja, że w Turzy – podobnie jak we wszystkich miejscowościach gdzie w XVIII, XIX i XX wieku mieszkali Saskowscy – znajduje się przydrożna kapliczka z figurą Najświętszego Serca Pana Jezusa!

Gdy wracaliśmy już do Gniezna, widoczność ograniczona była, ze względu na gęstą mgłę, do kilkunastu metrów, ale mimo tego udało nam się odnaleźć wspomnianą figurę datowaną na rok 1899.

Niedzielny wyjazd, mimo trudności z powrotem, wynikających z gęstej mgły, okazał się owocnym wyjazdem, z którego powróciłem z prawdziwymi skarbami.

Wszelkie pozyskane dokumenty i informacje znajdą się w planowanej na przyszły rok książce pt. „Bankierzy Tajemnic” (z tego też względu nie publikuję ich w tym artykule). Będzie to trzecia pozycja o życiu i działalności braci Saskowskich. Będzie to książka opowiadająca – w oparciu o pozyskane przeze mnie dokumenty – o tym, jak ogromne wpływy na lokalnych polityków, hierarchów kościelnych czy największych w regionie marszandów mieli bracia Saskowscy! Wpływy, jakie dzisiaj ciężko nam sobie wyobrazić! Z czego one wynikały? O tym będzie ta książka!

Drodzy Czytelnicy! Jeśli ktoś z Was posiada jakiekolwiek materiały (zdjęcia, dokumenty, rysunki, itp.) lub wspomnienia dotyczące rodziny Franciszka i Antoniego Saskowskich, czy Popowa Ignacewa (gmina Mieleszyn) lub Wyrobek (gmina Mogilno) i chciałby się nimi podzielić, proszony jest o kontakt: e-mail: naczelny@pojezierze24.pl, karol@soberskki.pl lub telefoniczny: 515-980-504.

Wszelkie materiały zostaną skopiowane i zwrócone właścicielom. Zapewniam anonimowość.

Fotorelacja ze spotkania do obejrzenia tutaj

Skarby Saskowskich odnalezione nocą…

28/11/2022
Dziennikarz - Pisarz - Dokumentalista